4 dziwne diety stosowane przez ludzi na całym świecie

Ludzie od wieków prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej wyszukanych sposobów odchudzania, które doprowadzą ich ciało do perfekcyjnego wyglądu. Wiedząc jak trudno wytrwać w postanowieniu utrzymania zdrowego stylu życia, starają się obmyślić metody na szybkie lub przyjemne gubienie kilogramów. Czy jednak te nietypowe kuracje żywieniowe rzeczywiście spełniają swą funkcję, nie niszcząc naszego zdrowia i wpływając pozytywnie na cały organizm?

Ciasteczkowa metoda odchudzania

Sposób żywienia oparty na ciastkach brzmi jak spełnienie marzeń niejednego łasucha. Jest dosyć nietypowy i może wydawać się nierealistyczny, ale o dziwo jego autorem jest lekarz Stanford Singel. Obmyślił on, że w skutecznym odchudzaniu pomoże nam codzienny jadłospis składający się z własnoręcznie upieczonych ciasteczek, bogatych w owies, ryż i otręby, które redukują uczucie głodu między posiłkami.

Pomimo tego, że podczas tej kuracji jemy wypiekane smakołyki, dostarczamy naszemu organizmowi mniejszą ilość kalorii, co wpływać ma pozytywnie na spalanie tkanki tłuszczowej. Jeść możemy ich jednak bez większych ograniczeń, urozmaicając codzienny jadłospis obiadem składającym się z 170 gramów kurczaka, ryb albo owoców morza oraz jednej garści warzyw. Według założeń doktora Singela błonnik zawarty w owsie i otrębách powoduje uczucie sytości na dłużej, co eliminuje podjadanie między posiłkami — jedną z głównych przyczyn nadwagi.

Ciastka według tego przepisu zawierają też białko, które wspomaga utrzymanie masy mięśniowej podczas redukcji wagi. Należy jednak pamiętać, że monotonna kuracja oparta na jednym produkcie może prowadzić do niedoborów witamin i składników mineralnych, dlatego nie powinna być stosowana długoterminowo bez konsultacji z dietetykiem.

dieta

Jedzenie papek dla niemowląt

Cóż takiego oznaczać może ta dziwnie brzmiąca nazwa? Otóż nic innego jak sposób żywienia polegający na przyjmowaniu pokarmów przeznaczonych dla niemowląt. Zamknięte szczelnie w słoiczkach papki zawierają same zdrowe i naturalne składniki, dlatego też zastępując nimi jeden do dwóch posiłków dziennie, mamy szansę schudnąć. Tego typu przeciery są niskokaloryczne, co w teorii sprzyja redukcji wagi, ale jednocześnie zawierają mniej wartości odżywczych niż potrzebuje dorosły człowiek.

Według portali plotkarskich fankami tej metody są, mogące pochwalić się nienaganną figurą, Reese Witherspoon i Jennifer Aniston. Praktyka pokazuje jednak, że dorosły organizm wymaga znacznie większych ilości białka, tłuszczów i węglowodanów złożonych niż te dostępne w pokarmach dla dzieci. Słoiczki są tak przygotowane, aby odpowiadały niedojrzałemu układowi trawiennemu niemowlęcia, nie zaś potrzebom osoby dorosłej wykonującej codzienne obowiązki zawodowe czy aktywność fizyczną.

Dodatkowo taka forma odżywiania może prowadzić do frustracji i zaburzeń łaknienia, ponieważ przeciery owocowe czy warzywne nie dają pełni smakowej ani satysfakcji z jedzenia pełnowartościowego posiłku.

Niebezpieczne pasożyty w tabletkach

Nie próbujcie tego w domu i zdecydowanie nie bierzcie przykładu z osób, które dały się nabrać na tę cudowną metodę gubienia niechcianych kilogramów. Główną rolę w tej kuracji odgrywa, jak sama nazwa wskazuje, tasiemiec. Jej początki szacuje się na pierwszą połowę XX wieku, kiedy pasożyty dostępne były w formie tabletek odchudzających. Reklamy głosiły wtedy, że można jeść co się chce i nie tyć, bo robak zrobi za nas całą pracę.

Tego typu terapia rzeczywiście działała odchudzająco, wyniszczała jednak organizm osoby, która przyjmowała te nietypowe pigułki, wiążąc się nierozerwalnie z wymiotami, biegunkami, mdłościami, bólami głowy, a w niektórych przypadkach nawet ze śmiercią. Tasiemiec jest pasożytem żywiącym się treścią pokarmową gospodarza, powodując zarazem niedobory witamin, anemię i uszkodzenia wątroby oraz jelit. Dziś niestety metoda ta wróciła do łask i na niektórych portalach kupić można nieszczęsne tabletki. Pamiętajmy jednak, że w ten sposób działamy jedynie na własną niekorzyść, zagrażając poważnie swojemu zdrowiu.

W wielu krajach sprzedaż tego typu preparatów jest nielegalna, ale w internecie wciąż można natknąć się na oferty z Azji lub Ameryki Południowej. Usunięcie pasożyta z organizmu wymaga następnie specjalistycznego leczenia, często długotrwałego i obarczonego poważnymi skutkami ubocznymi.

Restrykcyjny jadłospis z Danii

Plan żywieniowy znany jako kopenhaska to niezwykle restrykcyjny jadłospis, którego trzeba się bardzo ściśle trzymać. Dostarcza ona organizmowi zaledwie 500–900 kalorii dziennie, dlatego też osoba, która chce jej przestrzegać bierze zazwyczaj urlop, aby w tak dużym wycieńczeniu nie musieć wykonywać codziennych obowiązków. Plan ten trwa dokładnie 13 dni, podczas których schudnąć można podobno aż 8–13 kg, choć głównie za sprawą utraty wody i masy mięśniowej, nie tkanki tłuszczowej.

W czasie jej trwania możemy jeść jedynie 3 posiłki dziennie bez jakichkolwiek przekąsek, na śniadanie pijąc tylko kubek czarnej kawy z kostką cukru. Metoda jest dosyć wyniszczająca, powoduje znaczne zmiany w organizmie, tak szybki spadek wagi nie jest przecież zdrowy, dlatego wracając do starych nawyków żywieniowych, łatwo wpaść z niej prosto w efekt jojo. Tak drastyczne ograniczenie kalorii zmusza organizm do spowolnienia metabolizmu, co po zakończeniu kuracji skutkuje jeszcze szybszym przyrostem masy ciała.

Plan kopenhaski zabrania spożywania jakichkolwiek tłuszczów z wyjątkiem niewielkich ilości masła, eliminuje węglowodany złożone na rzecz białka zwierzęcego oraz kawy. Taki skład może prowadzić do problemów z nerkami, kwasicy ketonowej i zaburzeń rytmu serca. Dietetycy ostrzegają, że metoda ta nadaje się wyłącznie jako krótkotrwały szok dla organizmu, nie zaś jako sposób na trwałą zmianę nawyków żywieniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.