Jak bronić się przed psem?

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, ale zdarza się, że jego zachowanie bywa mocno nieprzewidywalne i może skończyć się źle. Zdarza się to głównie w przypadku psów bezpańskich, ale agresję wśród czworonogów można spotkać także w innych przypadkach. Warto wiedzieć, jak bronić się przed atakiem i tym samym zapobiec bardzo nieprzyjemnym, czy wręcz tragicznym skutkom.

Co robić w konfrontacji z agresywnym psem

Gdy widzimy agresywnego psa bez smyczy, dopada nas strach. Jest to oczywiście odruch, zawiadamiający nas o grożącym niebezpieczeństwie. Każdy reaguje wtedy inaczej — jedni stoją w miejscu, inni w akcie paniki zaczynają uciekać. Co powinno się zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim nie uciekać, ponieważ to sprowokuje zwierzę do ataku i ruszy za nami w pościg. Nie można się łudzić — nie jesteśmy szybsi od psa, chyba że mamy wyjątkowe szczęście, pies jest daleko, a my bardzo szybko możemy się schować w bezpiecznym miejscu.

Psy posiadają instynkt myśliwski, który uruchamia się automatycznie w momencie, gdy widzą uciekający obiekt. Szybkość biegu przeciętnego psa wynosi około 30–40 km/h, podczas gdy człowiek osiąga zazwyczaj nie więcej niż 20 km/h. W dodatku czworonogi mają znacznie lepszą wytrzymałość w krótkich dystansach, co czyni ucieczkę w zasadzie niemożliwą. Dlatego kluczem do przetrwania jest zapanowanie nad własnymi reakcjami i świadome zastosowanie sprawdzonych technik obronnych.

Techniki obronne przed atakiem psa

Pozycja żółwia

Jest to bardzo znana metoda obronna, mająca na celu ochronę brzucha, karku i miękkich partii ciała. Chodzi o to, by klęknąć na ziemi opierając się pośladkami na piętach, a głowę pochylając do przodu i przyciskając do kolan. Jednocześnie zakłada się złączone dłonie na karku i tym samym osłania się twarz i szyję. Wygląda się wtedy jak żółw w skorupie. Pies nie reaguje na nieruchomy obiekt, jednak ma to jedną poważną wadę — żeby ułożyć się w tej pozycji, trzeba się ruszyć i to gwałtownie, a zanim nam się uda ustawić we właściwej pozycji, możemy zostać zaatakowani.

Dodatkowo ta pozycja działa lepiej, gdy pies już stracił bezpośrednie zainteresowanie intensywnym atakiem, ale nadal krąży wokół i próbuje znaleźć słaby punkt. Szczególnie pomocna może być w przypadku ataków wielopsiowych, gdy kluczowe jest zminimalizowanie powierzchni narażonej na ugryzienia. Warto trenować tę pozycję wcześniej, by w sytuacji zagrożenia wykonać ją szybko i pewnie.

Technika drzewa

Kolejna metoda, która jednak wymaga zimnej krwi. Chodzi o to, by ustawić się bokiem do psa na sztywnych nogach, trzymać ręce blisko ciała, nie patrzeć na zwierzę i przede wszystkim stać nieruchomo. Niestety ta metoda również nie jest najlepsza, ponieważ w momencie, gdy skoczy na nas pies, każdy odruchowo będzie chciał się cofnąć, a nawet jeżeli nie, zderzenie z ciałem psa może zwalić nas z nóg. Można to zastosować wobec obcego psa, niezainteresowanego człowiekiem, ale w czasie ataku ta metoda nie pomoże.

Pozycja drzewa sprawdza się przede wszystkim w sytuacjach, gdy pies nie wykazuje jeszcze bezpośredniej agresji, ale jest zdenerwowany lub ciekawy. Brak ruchu i kontaktu wzrokowego może sprawić, że zwierzę uzna nas za niegroźny element otoczenia i odpuści. Jest to jednak technika wymagająca opanowania, ponieważ wymaga stłumienia instynktu ucieczki w najbardziej stresującej chwili.

Najskuteczniejsze sposoby obrony przed agresywnym czworonogiem

Przede wszystkim należy pokazać, że jest się silniejszym i nie okazywać strachu. Silny jest ten, kto zachowuje spokój i jest pewny siebie. Pies reaguje instynktownie na nasze zachowanie. Nie powinno się biec ani machać rękami. Widząc to, zwierzę na pewno zaatakuje. Najlepiej jest unikać kontaktu wzrokowego, dobrze jest jednak widzieć jego ruchy. Nie poleca się wykonywania żadnych gwałtownych ruchów ani robienia hałasu. Hałas może podziałać na dzikie zwierze z programów przyrodniczych, które nigdy nie widziało człowieka, na psa już nie, może jednak pomóc w ten sposób, że zdezorientuje zwierzę, albo zwróci uwagę ludzi, którzy znajdą się w pobliżu.

Ważnym elementem jest także postawa ciała — tułów lekko skierowany w bok, ramiona opuszczone, oddech kontrolowany. Pokazanie, że nie jesteśmy zagrożeniem, ale również nie jesteśmy ofiarą, to subtelna równowaga, którą pies wyczuwa intuicyjnie. Można spróbować odgrodzić się od psa jakimś przedmiotem — plecakiem, rowerem, kijem — które będą czymś w rodzaju tarczy. Jeśli mamy przy sobie parasol, rozłożenie go nagle może również zdezorientować zwierzę i dać czas na oddalenie się.

Kiedy kontakt fizyczny staje się nieunikniony

Gdy pies ugryzie, uderz w nos albo oczy, które są wrażliwymi częściami ciała zwierzęcia. Jeżeli pies ma obrożę, można za nią pociągnąć i poddusić. Jeżeli chwyci nas za rękę, zamiast próbować ją wyrwać, co mogłoby być jeszcze bardziej bolesne, warto spróbować wepchnąć ją głębiej w paszczę zwierzęcia, co powinno go zadławić, a przez to będzie zmuszony do rozluźnienia uścisku. W każdym z tych przypadków należy jednak bardzo uważać i mimo wszystko starać się unikać bezpośredniego kontaktu.

Inne wrażliwe punkty na ciele psa to gardło, podstawa czaszki oraz klatka piersiowa. W skrajnej sytuacji można również spróbować nacisnąć na krtań psa, co zmusza go do otwarcia pyska. Należy jednak pamiętać, że każdy bezpośredni kontakt wiąże się z ryzykiem pogłębienia obrażeń, dlatego powinien być ostatecznością. Po każdym ataku psa — niezależnie od tego, czy doszło do pogryzienia — konieczna jest natychmiastowa wizyta u lekarza oraz zgłoszenie zdarzenia odpowiednim służbom, takim jak straż miejska czy policja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.